czwartek, 6 listopada 2014

Och Makeup! Czyli o pomarańczy od Manhattan


Pomarańczowa szminka chodziła za mną od dawna. To trochę kontrowersyjny kolor na usta, nie jest tak oczywisty jak róż (o którym możecie poczytać w tym poście) czy czerwień (o której tutaj) a nawet bordo. Pomarańcz jest świeży ale bardzo trudny.

Udało mi się kupić na -40% w Rossmanie ten kolor i jestem z niego bardzo zadowolona. Z koloru, rzecz jasna. Bo konsystencja mi lekko nie odpowiada.



Szminka szybko się złuszcza. Na początku myślałam, że to przez złą kondycję moich warg, jednak z innymi kolorami nie mam takiego problemu. Być może to kwestia dodatków, bo szminka ma lekkie drobinki.

Nie jest to mój ulubiony kolor, ale bardzo go lubię, bo nadaje pewnej świeżości.

Bardzo lubię eksperymentować z kolorem ust, uważam, że mocne usta potrafią zmienić cały look.

To najoryginalniejszy kolor jaki mam w swojej kolekcji. Macie coś bardziej szalonego, jak np. fiolet czy niebieski?

Trochę pomarańczowych inspiracji:

źródło: www.styledecorum.com


Źródło: healthandbeautyblog.5pm.co.uk

Źródło: thehunt.com

Źródło: Pinterest
źródło: polyvoreimg.com

czwartek, 30 października 2014

Och Pole Dance! Czyli co ubrać na zajęcia tańca na rurze.

Na zajęciach Pole Dance byłam dwa razy, jednak wiem jedno - trzeba się zupełnie inaczej przygotować niż do fitnessu czy jogi. Moja pierwsza wizyta na zajęciach to był totalny niewypał - długie leginsy, nabalsamowane nogi, bluzka na krótki rękaw.

W tym sporcie ważna jest przyczepność, a długie spodnie w tym przeszkadzają, idealne będą krótkie szorty, np. jak te z Decathlonu za 29,99 zł



Dobrym rozwiązaniem będzie też założenie krótkiego topu, lub stanika sportowego w którym czujecie się dobrze bez bluzki, albo chociaż bluzka, którą możecie podwinąć, tak żeby odsłonić skórę na brzuchu.


Według mnie, najbardziej przydatną rzeczą jest talk - smaruję się w każdym miejscu, które może się obetrzeć (zależnie od wykonywanej figury), ale głównie chodzi o dłonie, wierzch stopy, czy pod kolanem. Talk też zapobiega poceniu się dłoni, co polepsza przyczepność i ułatwia utrzymanie pozycji. Osobiście używam sypkiego talku za około 6 zł, który kupiłam w aptece. W sklepach wspinaczkowych znajdziecie również magnezję (talk) w płynie, który jest bardzo wygodny w aplikacji, jego cena to ok. 20 zł. Sypki talk możecie użyć jako suchy szampon. 



Na zajęciach ćwiczy się na boso, dlatego warto zaopatrzyć się w klapki, w których przejdziemy z szatni do sali. Woda i ręcznik to niezbędne rzeczy - pole dance to sport mocno wysiłkowy. Przed pójściem pierwszy raz na zajęcia warto wzmocnić mięśnie rąk i barków, ja podciągam się na drążku poziomym i uczęszczam na zajęcia typu "pump", ale i tak ledwie daję sobie radę na drążku pionowym. 

Nogi muszą być gładziutkie, ale nie nabalsamowane, bo utracimy przyczepność. Na zajęciach usłyszałam radę, aby nogi nabalsamować wieczorem a rano przed zajęciami wziąć prysznic aby zmyć  ewentualne resztki balsamu.

Jest to ciekawy sport, choć nie dla każdego, przede wszystkim ze względu na fakt, że wymaga dużej siły oraz, bardzo kręci się w głowie (rura się kręci wokół własnej osi). Zajęcia też w ogóle nie mają charakteru klubu dla panów, czysty sport, dobra zabawa i świetnie rozwija mięśnie.