Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śniadanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śniadanie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 20 czerwca 2014

Och Kawa! Miłość w Paryżu

Uwielbiam pić kawę. Dzień zaczynam od filiżanki tego napoju, który pijemy z P. razem. To taki nasz mały rytuał, który pielęgnujemy. Pijemy kawę z ekspresu, to był nasz pierwszy wspólny zakup małego AGD. 



Kilka lat temu na hali niedaleko naszego bloku otworzył się sklep z przyprawami, herbatami i kawą. Szybko wypatrzyliśmy dla siebie kilka ciekawych pozycji. Osobiście jestem wielką fanką kawy smakowej, nie przepadam za syropami, które są przesłodzone, ale aromatyzowane ziarna to inna bajka. W naszym sklepiku kawę nam od razu mielą i jest gotowa do parzenia. 



Po wypróbowaniu kilku smaków udało nam się znaleźć naszą ulubioną, o romantycznej nazwie Miłość w Paryżu, kawa ma bardzo delikatny smak, nie czuć w niej ani trochę kwaśności ani goryczy. W mieszkaniu unosi się zawsze lekko słodki zapach. 




Jeśli będziecie mieli okazję spróbować tej kawy, to zróbcie to koniecznie, bo być może, tak jak w moim przypadku będzie to dla Was obietnica wielu wspaniałych poranków.



Znacie również inne smaczne kawy godne polecenia?

czwartek, 19 czerwca 2014

Och Weekend! Czyli owocowe szaleństwo

Uwielbiam uciekać z miasta. Kiedy tylko mamy okazję, wsiadamy z P. w samochód i jedziemy do rodziców, w góry, albo gdzie nas wyobraźnia poniesie. Dużo czasu spędzamy w podróży. Lubimy jeździć, cieszy nas zarówno sama podróż jak i osiągnięcie celu. Szykuje nam się bardzo aktywny weekend a jego pierwszą część spędziliśmy u rodziców na łonie natury. Chciałam się z Wami podzielić owocowymi radościami, wszystkie zerwane we własnym ogródku.


 Czereśnia znajduje się w ogrodzie w moim domu rodzinnym i wiąże się z nią wiele wspomnień - moje okno w pokoju wychodzi właśnie na to drzewo, od dziecka latem zrywałam czereśnie. Owoce są już super słodkie, gorąco polecam korzystać póki jeszcze są.



Poziomki są już słodkie, jeśli macie okazję je gdzieś zebrać, to się spieszcie, bo właśnie się czerwienią



Truskawka z własnego ogródka to fantastyczna sprawa, mimo, że objadłam się tych kupnych przez ostatnie tygodnie, to te zjadałam z ogromną przyjemnością. To są z resztą moje ulubione owoce. 




Jeśli macie dostęp do domowych, niepryskanych owoców, to wykorzystajcie tę okazję i przypomnijcie sobie, jak smakuje lato. 

niedziela, 1 czerwca 2014

och śniadanie! Grzanki z sałatą i serem, jogurt z owocami i marchewkowe muffiny

Śniadanie to podobno najważniejszy posiłek dnia. Nie do końca się z tym zgadzam, ponieważ dla mnie najważniejszy posiłek to ten przed fitnessem czy jogą, zależnie od tego jaki mam plan na dany dzień wybieram inne produkty spożywcze, tak aby mieć energię na konkretne ćwiczenia.


W niedzielę posiłkiem przed treningiem jest śniadanie. Dzisiaj pokażę Wam co jem, żebym było lekkostrawne ale i na tyle sycące aby dać mi energię do ćwiczeń.

Jak zauważycie nie ma w moim niedzielno-śniadaniowym menu mięsa. Są za to grzanki z pełnoziarnistego chleb na naturalnym zakwasie, dużo sałaty, która zawiera przeciwutleniacze, oraz ser żółty, no bo jakiś konkret musi być ;)

Ważne jest dla mnie aby posiłek był pełnowartościowy, dlatego uzupełniam grzanki o jogurt z ziarnami słonecznika, miętą i owocem (dzisiaj nektaryna).

Wczoraj upiekłam też moje ulubione marchwiowe muffiny z tego przepisu, dołączyłam do śniadania.

Cała porcja jest nieduża i nie zapycha, ale przez długi czas pozwoli mi czuć się sytą, ale nie ociężałą, co jest dla mnie kluczowe z perspektywy porannego ABT.

Całość popijam kawą z mlekiem.